serwisy i portale internetowe dla firm

Rajd Opla 2008

W ostatnią sobotę wyruszyliśmy z Piotrem na trasę KJSu. Cel był jeden - wygrać!

Impreza sponsorowana przez p. Mikołajczaka pięknie zbiegła się z "Dniem bez samochodu" ;) i stety/niestety z piękną pogodą, która zwabiła grzybiarzy do lasu co skutecznie wydłużało oczekiwanie na przejazd kultowej próby - tzw. trójkąta, zlokalizowanej w podbydgoskich chaszczach. Były to niestety zawody typu "kierowca + worek ziemniaków lub ewentualnie pilot", za dużo do roboty nie miałem, tym bardziej że dobrze wszystkim znane próby zlokalizowane były w naszym mieście. Swoją drogą ciekawe ile metrów ujechalibyśmy gdybym miał opisywać trasę? Ogólne pojęcie o tym jak takie imprezy wyglądają da Wam stronka oficjalna, ale to tylko biurokracja - jak naprawdę to wygląda możecie zobaczyć tu:

 

 

 

Był to najlepszy przejazd tej próby w całych zawodach :D Kolega Piotr wycisnął z Bunieczki wszystkie ~170 hamowanych koników. Do tego szerokie lacze i efekt był taki, że w samochodzie niemal gięła się buda. Zobaczcie ten nawrót wkoło latarni: hamowanie z trójki, jedynka i kwik, dwójka i pisk ... publika szalała. Niestety w generalce nie było już tak różowo. Na trójkącie skosiliśmy szykanę, za co były kary + minimalna przyczepność wozu na kostce i szutrze spowodowały, że miejsce w generalce zajęliśmy czwarte, a drugie w klasie 5. Zabawy było sporo, impreza dobrze przygotowana, a próby urozmaicone. Kilka załóg nie ukończyło zawodów, my też mieliśmy atrakcje. Poza wspomnianą szykaną poszerzyliśmy nieco pobocze na parkingu MZK. Przed metą lotną, na zewnętrznej podwójnego lewego stała brzózka ... stała :D ale Beema to wóz wytrzymały i takie brzózki nie są jej straszne.

 

 

Gratulacje dla kolegów z klasy: zwycięzcom za uporanie się z kłopotami technicznymi, trzecim za dojechanie. Podziękowania i jak zwykle respect dla Bilucha, bez którego pewnie taka impreza nie byłaby możliwa. Szczególne pozdro dla kierowcy Suzuki Baleno. Wyjechać tak na "trójkąt" bez rozpoznania trasy też trzeba umieć. Pamiętaj - inni mieli to objeżdżone wiele razy.